Wysłany: 2010-07-03, 22:59 ZTG 2010 - Jeszcze bardziej dla wszystkich
...z tych którzy nie tylko będą obecni ale także tych którzy będą wykładać. Na chwilę obecną mamy ponad 30 wykładów, zaplanowane bogate pokazy, after party a także konkurs... Co z tego wyjdzie? Wszystko zależy od was jako graczy - zgłoszenia rejestracyjne zbieramy do 11 lipca więc lepiej się pośpieszcie jak zwykle wszystko dostępne jest na http://zjazdtworcowgier.pl
A czy ktos z VG oprócz mnie i MB się wybiera? I nie chodzi mi o redakcję tylko was, graczy!
NIC są osoby które z drugiego końca przyjeżdżają do Gdańska, a ja z Anglii, więc nie chrzań o odległości - jest to wymówka dla wszystkich
Co do Zjazdu jest on nie tylko dla developerów ale także Graczy! Co więcej tematyka prelekcji jest taka że każdy coś dla siebie znajdzie. zbysheck wierzę w Ciebie
No wiesz... Jechać samemu 8-10h z Wrocławia do Gdańska to jest czynnik wystarczający do niechcenia... A dodaj sobie jeszcze kwotę ~40zł w jedną stronę ale z 4 przesiadkami albo ~100zł za mniejszą ilość przesiadek. Oferta nie jest na tyle kusząca by poświęcać tyle czasu więc daruj sobie wymówkę o wymówce, bo to argument z kałuży (zarzucasz mi wymownictwo, ale nie zechcesz się sam postawić na moim miejscu - dojazd do Gdańska ma wiele minusów, lepsza byłaby Polska centralna).
PS. Dojazd z Anglii... Ile się leci i kosztuje to?
PS 2. No i tak poza tym.... Studenci w Polsce nie są pracownikami w Anglii i nie zarabiają
PS 3. By nie było problemów z odczytaniem przesłania: nie chcę nie jadę. Ale bym pojechał ale minusy górują nad plusami i czuję się w obowiązku poinformować o takim fakcie. Bo to nie tylko moja sytuacja. No a w moim mniemaniu zlot powinien przyciągać przede wszystkim tych młodych i młodszych.
A tak w ogóle... Sea nie jedzie? Swoją drogą jest coś takiego jak listwa twórców gier, którzy zadeklarowali się przyjechać (z podaniem jakież to gry stworzyli). Taka lista by mnie skusiła.
Jadę autokarem. Z Anglii do Polski, potem z Kalisza do Lublina, z Lublina do Kalisza, z Kalisza przez Poznań do Trójmiasta i potem do Kalisza i do Anglii. I tak jadę w każdą stronę sam.
Kola, co do twoich profesjonalistów - ok jest wiele imprez organizowanych w ciągu roku, right. Ale właśnie nikt nie robi w wakacje, wakacje no okres suszy i dzięki temu jest dobry na wypad dla wszystkich bo i pogoda i bo wolne więkzsość z nas ma (uczniowie i studenci), ale tak są to wakacje.
Ktoś nie chce, to nie robi. My daliśmy taki termin, w takim zorganizowaliśmy i jak widać jest zapotrzebowanie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach