PAMIĘTAJ MNIE:
1 / 2 lewo
Questor
2
Pobierz:
Dodany: 2007-10-12
Artykuł: Questor

odwzorowanie
okropna praca kamery
INFORMACJE
Gatunek: Platformowe
Licencja: freeware
Data wydania: 2007
Pobrań: 544
Producent: MICHmede
Wymagania sprzętowe:
Dodatkowe opcje:
Rekordy online
Język: Angielska wersja językowa Angielski
INNE Z TEMATU

 

Castlevania Quest Horror

Castlevania Quest Horror Castlevania Quest Horror Castlevania Quest Horror
OCEŃ
Stworzenie remake'u klasyka to rzecz trudna do zrobienia, gdyż w przynajmniej sześćdziesięciu procentach należy dorównać klimatowi oryginału, wprowadzić takie ulepszenia, by starzy fani je przyjęli i ulepszyć grafikę tak, aby była podobna do starej i zarazem ładniejsza. O ile mówimy o Pac-Manie czy Mario Bros. sprawa jest łatwa, czego nie można już powiedzieć jeśli chodzi o Castlevanię.

 Po pobraniu zaciekawiony rozpakowałem i włączyłem Castlevania Quest Horror. Po wybraniu pierwszego z, szczerze mówiąc marnej, liczby czterech dostępnych na całą grę poziomów przeniosłem się w sam środek akcji i... Święty Mikołaju, co to jest?! Castlevania w trójwymiarze?! Można powiedzieć „E tam, mała wada, którą można zaakceptować.” Nie, nie tutaj. Simona z rodu Belmontów zawsze uosabiałem z silnym, młodym facetem, dziarsko trzymającym swój bicz na wampiry. Tutaj natomiast występuje w postaci rozmazanej papki o wyglądzie rosyjskiej matrioszki robionej po pijaku w moskiewskim metrze. Patrząc na to stworzenie bezczelnie udające pogromcę wampirów można stwierdzić, że autor wyciął postać z oryginału i bezlitośnie rozpłaszczył ją na beczce. Podobnie wyglądają też przeciwnicy, którzy nie grzeszą zbytnio rozumem. Należy jednak przyznać plusa za odwzorowanie – znajduje się tu wielu znanych przeciwników, nawet niektórzy bossowie znaleźli swoje miejsce w tej niezbyt udanej produkcji. Podobnie ma się rzecz z poziomami – gdy wytęży się oko, można znaleźć wiele podobieństw do „jedynki”.

 Platformówki w trzecim wymiarze mają zawsze dwa problemy: sterowanie jest nieznośne, kamera źle pracuje lub jedno i drugie. Tutaj na szczęście sterowanie jest na w miarę dobrym poziomie, niezwykle zaś wkurza statyczny widok akcji. Całość wygląda tak, jakby była kręcona za pomocą tysięcy kamer przemysłowych przyczepionych tu i tam. Setki razy po przejściu przez jedną musiałem wracać, bo okazało się, iż idę w złym kierunku do zamierzonego.

 Jako że grafikę opisałem już wcześniej, teraz skrócę moje odczucia do trzech słów: brzydka, stara, rozpikselowana. Muzyka była jednym z atutów, dla której warto było kiedyś kupić Castlevanię? Któż nie pamięta momentów, gdy przy akompaniamencie przyjemnych, wesołych nutek niszczyliśmy kolejne chodzące szkielety i latające nietoperze? Choć eksterminacja w tym przypadku jest mniej przyjemna, muzyka może przynajmniej w połowie pokryć te straty.

 Reasumując, Castlevania Quest Horror nie jest zbyt udaną próbą odtworzenia takiego NESowego klasyka, jakim niewątpliwie jest Castelvania. Przeniesienie akcji w trzeci wymiar jest kompletną klapą, a fatalna praca kamery jeszcze bardziej pogłębia to uczucie. Mimo to ma w sobie „to coś”, można by rzec, iż jest to zapisane w genach. Autor próbował utrzymać mroczny, posępny klimat Castlevanii, co po części mu się udało. Miejmy nadzieję, że kontynuacja (o ile nastąpi) będzie lepsza.

Może Ci się spodobają

Cat Planet The Island Ollie Ostrich
KOMENTARZE

Wynik działania (0 + 7):

Regulamin
Gość:
Gość
+0
2007-10-13 09:08:25
Po prawej, trzecie od góry. Nie można było zostawić pod recenzją?
Gość
+0
2007-10-12 14:13:09
Plusy & minusy ?

1