PAMIĘTAJ MNIE:
1 / 2 lewo
Eugen
5
Pobierz:
Dodany: 2007-10-04
Artykuł: Eugen

wyczerpujący samouczek
połączenie łamigłówek ze zręcznością
różnorodność przedmiotów
rozwijanie swoj
brak obrotu planszy
zbyt śliskie sterowanie
małe zróżnicowanie przeciwników
INFORMACJE
Gatunek: RPG
Licencja: shareware
Data wydania: 2007
Pobrań: 703
Producent: Moonpod
Wymagania sprzętowe:
PIII 800 MHz, 256 MB RAM, 32 MB VRAM, DirectX 9.0c
Dodatkowe opcje:
Rekordy online
Język: Angielska wersja językowa Angielski
INNE Z TEMATU

 

Mr. Robot

Mr. Robot Mr. Robot Mr. Robot
OCEŃ
Przez bezmiar kosmosu płynie Eidolon - kolonizacyjny statek kosmiczny, którego celem jest planeta podobna do Ziemi. Trwającej setki lat podróży nie przetrwałoby jedno pokolenie, dlatego ludzka załoga śpi w kriogenicznych komorach, a pojazdem zarządzają roboty, którymi dowodzi HEL - komputer pokładowy. Chociaż statek i część robotów po dotarciu do celu zostanie przerobiona na bazę, niemające uczuć maszyny się tym nie martwią. A może podobieństwo nazwy do komputera z Odyseji 2001 wcale nie było przypadkowe? Może maszyny są w stanie myśleć, odczuwać strach, czuć?

 Z pewnością przypadku nie było w nazwaniu głównego bohatera robota Asimovem, od pisarza sci-fi Isaaca Asimova, który stworzył cykl książek o robotach (m.in. zekranizowany "Ja, Robot"). Asimov nie jest specjalistą w żadnej dziedzinie toteż jego zajęcia określić można jednym słowem jako Przynieś-Wynieś-Pozamiataj. Gdzieś przesunie jakąś skrzynkę, stworzy prowizoryczne schody, pomoże zneutralizować zawirusowaną maszynę. Co ciekawe, mózg Asimova (a jak się później okaże nie tylko jego), przechowywujący główny program, wyraźnie jest podobny do ludzkiego. Robot ma ambicje zostanie kimś ważniejszym, uważa że darzy sympatią niektórych pobratymców i odczuwa niechęć HELa do swojej "osoby". Mimo to wszystko jakoś się toczy, ale gdy HEL pomimo dziwnych okoliczności każe mu się zneutralizować (czyt. zniszczyć), postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Czeka go wiele przygód, rozwiązywanie łamigłówek, wykazywanie się zręcznością i mnóstwo walki.

 Pojedynki wbrew pozorom nie zawierają laserów ani mechów przestawiających skrzynki po magazynach. Wszystko odbywa się w wirtualnej rzeczywistości, w której naprzeciw intruzom i wirusom stają "duchy" - programy mające możliwość uczenia się. Opisane pięcioma atrybutami mogą zostać wyposażone w dodatkowe uzbrojenie zwiększające atak, obronę oraz siłę umiejętności (w świecie fantasy byłyby to czary). Te ostatnie wymagają mocy, podczas gdy zdrowie awatara reprezentowane jest przez energię. Trzeci pasek przy postaci oznacza możliwość skorzystania ze zdolnośći specjalnej, np. ataku na wiele celów lub całkowitej regeneracji. Do bitwy dochodzi praktycznie w każdej ważniejszej części sieci - węzłach komunikacyjnych, jednostkach graficznych, pamięci. Przeciwnicy stają naprzeciw siebie a potyczka odbywa się w turach - zupełnie jak w grach tworzonych RPG Makerem. Najpierw wydaje się polecenia ataku, obrony czy wykorzystania jakiejś umiejętności, a następnie w losowej kolejności i naprzemian z wrogiem rozkazy są wykonywane. Warto wykorzystywać cały swój arsenał, bo podczas eksploracji mózgów robotów lub terminali komputerowych nie ma możliwości zapisu, chociaż na pokładzie Eidolonu jest mnóstwo miejsc do zapamiętania stanu rozgrywki.

 Nigdy bym nie pomyślał, że na statku kosmicznym może panować takie zróżnicowanie pomieszczeń. Pułapki czyhające na Asimova mają nie tylko postać wrogo nastawionych robotów, ale także groźnej cieczy i obszarów energetycznych. Widok pola gry przypomina produkcje z czasów ZX Spectrum albo, żeby daleko nie szukać - Head over Heels, co w niektórych przypadkach może powodować zasłonięcie niektórych fragmentów planszy. Na szczęście są to niezwykle rzadkie przypadki i nie przeszkadzają w odnajdywaniu porozrzucanych energonów - przyswajalnej formy energii, stanowiącej również walutę. W specjalnych terminalach można je wymienić na użyteczne przedmioty i elementy wyposażenia duchów. Należy w tym miejscu wspomnieć, że do 98% energonów da się dotrzeć bez straty energii, choć na pierwszy rzut oka może się to wydawać niemożliwe.

 W Mr. Robot wszystkie szczegóły zostały dopracowane - nastrojowa muzyka, odgłosy walki i poruszania się oraz kolorowa i przede wszystkim szczegółowa grafika. Esteci mogliby ponarzekać na tła przy potyczkach, ale nawet podczas setnej bitwy nie zwraca się na nie uwagi. Wciągająca fabuła wręcz zmusza do odkrywania kolejnych pomieszczeń, do których wcale nie trzeba było zaglądać. Dodatkowym atutem jest możliwość stworzenia własnej przygody dzięki dołączonemu edytorowi. W tej chwili dostępnych jest pięć stworzonych przez innych graczy, a z pewnością na tym się nie skończy. Jeżeli lubicie połączenie myślenia, zręczności i eksploracji, Pan Robot z pewnością was zadowoli.

Może Ci się spodobają

Atu'los Online ShadowFlare Through
KOMENTARZE

Wynik działania (8 + 6):

Regulamin
Gość:
NightWarrior
+0
2010-08-24 09:16:43
Zdecydowanie polecam pełną wersję.Klimat jest znakomity(kto czytał książki Asimova ten wie :))a elementy RPG są mistrzowsko wplecione w rozgrywkę.Grafika może i na medal nie jest ale z pewnością można stwierdzić że gra dobrze wygląda.
paldi
+0
2008-06-05 14:13:04
fajna gierka choc musze przyznac ze nie przpadam
za RPG o roboTACH
Gość
+0
2007-10-04 14:12:11
Stare, miałem bardzo dawno... Ale gierka super, polecam...
Gość
+0
2007-10-04 08:59:09
nawet spoko gierka!

1