PAMIĘTAJ MNIE:
1 / 2 lewo
Guardian
3
Pobierz:
Dodany: 2010-12-03
Artykuł: Guardian

znane postacie
prościutkie
jedna plansza
brak większych urozmaiceń
słaba nagroda za ukończenie gry
INFORMACJE
Gatunek: Strzelanki
Licencja: GNU/GPL
Data wydania: 2010
Pobrań: 69
Wymagania sprzętowe:
środowisko Java
Dodatkowe opcje:
Rekordy online
Język: Angielska wersja językowa Angielski
TAGI
INNE Z TEMATU

 

Hit-Ball

Hit-Ball Hit-Ball Hit-Ball
OCEŃ
FILM

Jako że jest to gra dla dzieci, postanowiłem zapytać mojego braciszka o zdanie. Wystawił 4. Ja się jeszcze tylko do paru rzeczy z racji stanowiska przyczepię.

Cel jest jeden, do tego bardzo prosty. Celując piłeczkową wyrzutnią strącamy pojawiające się co chwila kule z podobiznami bohaterów znanych z kreskówki „SpongeBob”. Możemy ustawić czas, po jakim kolejne postacie zaczną się do nas uśmiechać z ekranu, a także określić limit kulek, po strąceniu których nastąpi koniec gry. Tyle teorii. Jak to wygląda w praktyce?

Proste zasady i jeszcze prostsze wykonanie zapewniają dziecku dobrą okazję do wprowadzenia się w zabawę bez większych problemów. Tak naprawdę to najwięcej zależy od naszej myszki, a dokładniej od jej czułości. Pamiętajcie więc, żeby ją odpowiednio zmniejszyć, gdy posadzicie przy Hit-Ball swoje pociechy czy rodzeństwo. Jeśli gra okaże się za wolna, pozostaje regulacja – można ją przeprowadzić także w trakcie rozgrywki, nie trzeba zaczynać od początku. Gorzej jeśli pójdzie w drugą stronę i za szybko wyskakujące kulki zaczną denerwować. Standardowy czas, czyli pięć sekund, powinien wystarczyć. A jak nie, to pozostaje szukać czegoś innego. Ja przeprowadziłem test na pierwszoklasiście – chciał właśnie największą przerwę. Szło mu całkiem nieźle – trochę tylko narzekał, że jest trudno. Ale wszystko jest kwestią czasu. Jak nie ta kulka, to następna.

Z moich jakże intensywnych testów wydobyłem dwie wady. Niestety, plansza jest tylko jedna. Zestaw barierek, od których można odbijać piłeczkę, pozostanie taki sam za każdym razem, gdy włączymy grę. Jestem pewny, że urozmaicenie w tej sprawie podniosłoby ocenę w oczach mojego zaufanego testera. Ale i tak znalazło się coś, co to zrobiło. Strzelanie serią. Znacznie ułatwia to grę, a i frajdy jest z tego wiele. Zawsze coś. Druga słaba strona wiąże się z zakończeniem gry. Po trafieniu wyznaczonej ilości kulek wyskakuje komunikat – i to wszystko. A potem można zacząć od nowa. Może jakieś fanfary? Dzieci lubią, jak się je nagradza. A tak po ustrzeleniu czterystu (domyślnie) buziek dostaną tylko informację o wygranej. Mogło być lepiej.

Oprawa Hit-Ball nie jest zbyt mocną stroną produkcji. Ratują ją znane twarze. Reszta – jak widać. Ale dzieci to nie odpycha, więc należy się mały plusik. Jednak ponownie, większa różnorodność zawsze jest w cenie. Prawda, kule mogą mieć różne kolory. Ale czy to nie za mało? Z efektów dźwiękowych usłyszymy tylko sygnał trafienia – prosty dźwięk, żadnej muzyki. Może to i lepiej, nie rozprasza uwagi, ale daje cenną informację zwrotna o postępach i sukcesie.

Jeśli uważacie, że to za proste, zapytajcie dzieci. Ja tak właśnie zrobiłem. Nie wiem jeszcze, ile czasu spędzi przy tym mój braciszek. Ale sądząc po tym, że lubi SpongeBoba, zajmie mu to chwilę. Jeśli macie w domu pierwszaka, możecie mu pokazać Hit-Ball. Co do innych grup wiekowych nie jestem pewny, czy gra się spodoba. Ale spróbować warto, prawda?


Może Ci się spodobają

Theseus - Return of the hero Deadly Steps - Mission Clone Absolute Blue
KOMENTARZE

Wynik działania (2 + 1):

Regulamin
Gość: